people

Life after egzamin z fizyki ^^

No więc tak.... dawno już nie pisałem żadnej notki, w sumie to sam nie wiem po cholere w ogóle tutaj cokolwiek pisze.... bo jakoś tak nie bardzo pozytywnie jestem nastawiony do blogów, no ale cóż... dziwny jest ten świat i dziwni są ludzie - więc pisze dalej.

Tak więc nadal trwa sesja, cudowny moment w życiu każdego studenta można by rzec ;p Kolokwium zaliczeniowe z angielskiego - zaliczone, ćwiczenia z programowania, wstępu do informatyki i matematyki - zaliczone, egzaminy z FIZYKI =] programowania - zaliczone, pozostał jeszcze egzamin ustny z matematyki (zajebiście.............)

Jakoś sobie człowiek żyje spokojnie na tych studiach mimo iż nie zawsze jest łatwo. Tęskno do czasów liceum gdzie człowiek ponarzekał sobie trochę na nauczycieli, ale w gruncie rzeczy miał łatwe życie.

Co do mojego wymarzonego projektu "ARIS" - no coż... dużo chęci i zapału ale czasu już tak nie wiele, po prostu nie mam czasu żeby się w to bawic. W dodatku troszeczke szkoda mi kasy. Wyświetlacz jak działał tak działa, z tymże podczas wykonywania przeróbki ( przedłużanie kabla) spaliłem lekko podświetlenie (przegrzałem) moją super niszczycielską lutownicą transformatorową. No ale ciesze się, że wyświetlacz nadal działa i wiernie mi służy.

Tak jakoś ostatnimi czasy w mój szary żywot wkradła się straszna nuda :/ Bóg jeden raczy wiedzieć dlaczego :| Ot tak wpadłem w otchłań codziennej monotonii, która tak mnie przytłoczyła że nawet dobra impreza już mi nie pomaga.

Fajnie by było oderwać się od tego wszystkiego i wyjechać w pizdu :( Wyjechać z tego zjebanego kraju, w którym ktoś Cię napadnie - a ty zostaniesz oskarżony, w którym 16 latki chodzą w ciąży a 14 latki jebią się jak zawodowe kurwy.

Człowiek się męczy, uczy, studiuje - i co ? I nic. "Jak skończysz fizykę, zostaniesz pracownikiem fizycznym" - i co tu dużo gadać ? Z wielką, a wręcz ogromną chęcią wyjechałbym z tego kraju bo nic mnie tu nie trzyma, męczą mnie te codzienne afery w zajebanej polityce, męczy mnie to, że jak idę odprowadzać panienkę do domu to musze w kieszeń brać nóż bo nigdy nie wiadomo co odbije jakiemuś debilowi i postanowi przyjebać komuś w ryj..... ale nie ma co płakać tylko postawić sobie cel : skończyć studia i wypierdalać z tego kraju nie oglądając się za siebie bo i tak za sobą zostawia się tylko syf, brud i stada bezrobotnych debili pijących co dzień piwo pod sklepem.